KSW 64 – typy bukmacherskie

Analizy pomału wracają na łamy bloga, niestety czasu coraz mniej, skupiam się na innych projektach, więc tak jak pisałem już parę wpisów wcześniej większość typów będzie pojawiać się w formie kuponów na Telegramie. Przed nami trzy potężne eventy, a skupiamy się oczywiście na KSW 64 ze zdecydowanie najlepszą tegoroczną rozpiską (kursy uśrednione za pośrednictwem BestFightOdds.com).

Adam Tomasik (5-0) vs. Oumar Sy (4-0)

Galę otworzy bardzo interesujące starcie ciekawych prospektów kategorii półciężkiej. O Oumarze Sy mówiło się już w kontekście poprzednich gal, więc myślę, że nie jest to transfer tylko na chwilę i organizacja będzie chciała go tutaj budować. Rywalem Francuza będzie podobnie jak on niepokonany Adam Tomasik, który po szybkim zwycięstwie na Babilon MMA 22 dostaje dzisiaj swoją szansę w najlepszej polskiej federacji. Sprawa w tej walce wygląda dość prosto – jeśli Sy nie da się czymś szybko upolować powinien mieć więcej argumentów po swojej stronie. Francuz w ostatniej walce bił się przecież z dużo lepszym stójkowiczem niż Adam – Daniel Skvor to przecież konkretny bitnik z walkami w Glory na koncie. Oumar już przed walką na Oktagonie przebywał w szwedzkim Allstars Gym, gdzie mocno pracował nad zapasami choćby z Khamzatem Chimaevem czy Ilirem Latifim. Dodatkowo Adam miał minimalne problemy ze zrobieniem wagi, co również może zadziałać nieco na jego niekorzyść. Stawiam na Francuza.

Oumar Sy @1.81

Albert Odzimkowski (11-5) vs. Jason Radcliffe (16-8)

„Złoty” zawiódł mnie i w walce z Michalskim, i w ostatnim starciu z Eckerlinem i osobiście nie postawię na niego już grosza. Mamy jednak okoliczności mocno sprzyjające jego potencjalnej wygranej, jest to kropka w kropkę identyczna sytuacja jak z Michałem Michalskim, który odbił się udanie po dwóch przegranych w KSW. Nie ukrywajmy – Jason Radcliffe to nie jest żadna tuza, nieco niesłuszne zwycięstwo z Antonim Chmielewskim oraz porażka z rąk Damiana Janikowskiego tylko mnie w tym utwierdza. Ciekawym będzie, jak Albert zaaklimatyzuje się w wyższej kategorii wagowej, jednak nie wydaje mi się by, miało to na niego jakiś olbrzymi wpływ na walce. Jeśli musiałbym na kogoś postawić, to na pewno byłby to Odzimkowski, idę jednak w rundy – przeczuwam, że zawodnik WCA zawalczy mądrze i zachowawczo, nie dając się skończyć w pierwszej rundzie. U polskich bukmacherów to zdarzenie znajdziecie w zakładce „Koniec w 1.rundzie – TAK/NIE„.

Over 0.5 rundy @1.67

Shamil Musaev (15-0) vs. Michał Pietrzak (10-4)

Typ podany poniżej wydaje się być formalnością – oczywiście Shamil ma na swoim koncie mnóstwo skończeń przed czasem, jednak nie miał lekko z Urosem Jurisiciem, gdzie Michał Pietrzak w moim mniemaniu wydaje się być mocniejszym przeciwnikiem niż Słoweniec. Polak tylko raz poległ przed czasem, a skoro potrafił wytrzymać pełen dystans z Andrzejem Grzebykiem czy Roberto Soldiciem, nie uda mu się wytrzymać jednej rundy z Rosjaninem? Kurs dobry do kombinacji, wyraźnego faworyta nie widzę, ba, myślę, że linia na Michała jest zdecydowanie przesadzona i widzę w niej potężne value, jednak na chłodny rozum wydaje mi się, że to jednak Musaev będzie miał więcej argumentów po swojej stronie. Po raz drugi idę w rundy.

Koniec w 1.rundzie – NIE @1.30

Mariusz Pudzianowski (15-7) vs. Serigne Ousmane Dia (2-0)

Na temat tej walki wypowiadałem się już okazji KSW 59, w moich oczach tylko jakaś kontuzja może mieć wpływ na porażkę Pudzianowskiego. Patrząc na 45-letniego „Bombardiera” (o ile ma tyle lat w rzeczywistości, bo nie takie cuda już widzieliśmy wśród afrykańskich sportowców) nie sposób nie dojść do wniosku, że ten człowiek nie jest w pełni zdrowia. Sam chód przy 148 kilogramach sprawia mu problemy, a co dopiero walka z nieprawdopodobnie silnym, a przede wszystkim dużo bardziej doświadczonym Polakiem. Jeśli ta walka wyjdzie poza pierwszą rundę, będę piekielnie zdziwiony.

Mariusz Pudzianowski @1.35

Sebastian Przybysz (8-2) vs. Bruno Santos (10-2)

Walka wieczoru, pojedynek na pięciorundowym dystansie wydaje się „na papierze” być jedną z najlepszych sportowych walk tego roku w KSW. Obaj zawodnicy walczyli z Antunem Raciciem, przewalczając z nim po pięć rund w walkach mistrzowskich. Jak dobrze wiemy, Przybysz wygrał, Santos zaś minimalnie przegrał. Jestem piekielnie ciekawy tego starcia, obaj fighterzy robią nadal progres, Santos zaprezentował się bardzo dobrze w ostatniej walce z Pawłem Polityło, wygrywając z nim na trzyrundowym dystansie i patrząc przez pryzmat tamtej walki, gdzie nie dał się stłamsić zapaśniczo, sam obalając, jeśli musiałbym, postawiłbym na niego. Mam jednak duże przeczucie, że to nie skończy się na punkty. Myślę, że Brazylijczyk nie będzie chciał tego zostawić w rękach sędziom, na nogach to Przybysz powinien mieć nieznaczną przewagę i zobaczymy, jak dobrze przygotuje się na obalenia Santosa, który swoich szans będzie szukał na dole. Według mnie obaj będą mieli swoje okazje, by wygrać to przed upływem regulaminowych 25 minut.

Walka dotrwa do decyzji – NIE @1.83

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.