Kombinacje Armanda #1 – typy bukmacherskie

Witam na łamach bloga Armanda, którego specjalnością są kupony zbudowane z kilku zdarzeń – naprawdę fajna skuteczność, jeśli chodzi o kombinacje złożone z niższych kursów. Miejmy nadzieję, że i ten tydzień okaże się owocny!

Siema! Ubiegły weekend przyniósł wiele zaskakujących rozstrzygnięć, nie licząc UFC, gdzie z faworytów przegrał tylko Hawes. Swoją drogą, była to jedna z najbardziej widowiskowych gal tego roku. Po ochłonięciu, zabrałem się do dalszej pracy i z chęcią podzielę się z Wami jej efektami 🙂 Zapraszam do zapoznania się z moimi propozycjami typów na najciekawsze eventy MMA bieżącego tygodnia. Przy każdym typie podałem także procent jego prawdopodobieństwa, ustalony przeze mnie na podstawie analizy. Zaznaczę jeszcze, że analizę typów do taśmy robiłem przed pojawieniem się wyjściowych kursów, natomiast predykcje do grania w singlu, zostały wyłapane na podstawie kursów, które są w mojej opinii przestrzelone. Życzę miłej lektury 🙂

BABILON MMA 26

Typy do taśmy:

  • Tymoteusz Łopaczyk (85%)

Debiut Tymka w organizacji Babilon MMA. Do tego przechodzi kategorię wyżej, więc będzie to jego pierwsza walka w wadze średniej. Jego rywalem będzie Piotr Wawrzyniak, który kilka miesięcy temu sprawił sporą niespodziankę, nokautując Adriana Błeszyńskiego. Łopaczyk jest tutaj mocnym faworytem i uważam, że potwierdzi swoje mistrzowskie aspiracje, kończąc Wawrzyniaka przed czasem.

  • Konrad Rusiński (80%)

Czwarta walka zawodowa 24-letniego podopiecznego Michała Oleksiejczuka. Wliczając pojedynki z kariery amatorskiej, reprezentant Pankration Włodawa może pochwalić się serią 16 zwycięstw. Aż 11 pojedynków kończył poddając swoich rywali, z czego 10 razy w pierwszej rundzie. Niewątpliwie Rafał Błachuta będzie najbardziej doświadczonym zawodnikiem, z jakim mierzył się do tej pory Konrad. Ale warto zwrócić uwagę na aktywność w ostatnich kilku latach, Rusiński zaczynał karierę amatorską w 2016 roku i tak jak wyżej wspomniałem stoczył od tamtej pory 16 walk, podczas gdy zawodnik klubu No Limits Kwidzyn tylko 3… Jednak porównując rywali obu zawodników, zdecydowanie mocniejszych miał Rafał, który ma za sobą występy m.in. w KSW, FEN czy niemieckim GMC. Choć nie będzie to łatwy pojedynek dla Konrada, myślę że wyjdzie z niego zwycięsko. Jest to duży talent, z którym organizacja Babilon MMA wiąże spore nadzieje. Co ciekawe, Błachuta w dotychczasowej karierze nie przegrał jeszcze przed czasem (wszystkie 8 porażek przez decyzje). Patrząc na to z jaką łatwością Rusiński poddaje swoich kolejnych rywali, w najbliższy piątek może się to jednak zmienić 🙂

Typ do pogrania w singlu:

  • Filip Tomczak (40%)

Według mnie Filip ma sporo większe szanse w tym pojedynku niż wskazują na to kursy (1.22 – 3.90). W swojej ostatniej walce przegrał decyzją na czeskim Oktagonie ze Zdenkiem Polivką. Tak tak, wzrok Was nie myli. Tym samym Polivką, którego nawet jak ktoś wcześniej nie kojarzył, pewnie zmieniło się to w ubiegłą sobotę, kiedy wypunktował naszego Roberta Bryczka. Tak na marginesie, Robert po drugiej porażce z rzędu w Czechach, w pewnych kręgach jest już nawet podejrzany o bycie agentem Fortuny 😃 Wracając do Tomczaka, jest to twardy zawodnik, który w obszarze stójkowym w moim odczuciu nie będzie szczególnie odstawał od Gładkowicza. Jeśli chodzi o parter, faktem jest, że Filip w przeszłości zdobywał medale na zawodach grapplingowych, jednak Bartek to były mistrz Polski i wicemistrz Europy w brazylijskim ju-jitsu no-gi i to on będzie rozdawał karty w tej płaszczyźnie. Podsumowując, jeżeli Tomczak utrzyma to starcie na nogach, jak najbardziej ma szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po takim kursie, aż żal byłoby nie spróbować za jakąś symboliczną kwotę 🙂

BELLATOR 271

Typy do taśmy:

  • Cody Law (97%)

Tak jak wspominałem we wstępie, kiedy to pisałem nie było jeszcze wystawionych kursów, miałem nadzieję na trochę wyższy. Mimo to wrzucam bo wiem, że niektórzy grają nawet takie 1.07 😉. Totalny missmatch. To będzie ciężki debiut w Bellatorze dla Coltona Hamma. Law to przede wszystkim bardzo solidny zapaśnik, reprezentant American Top Team, sparuje ze światowym topem. Od początku kariery zawodowej związany z organizacją dowodzoną przez Scotta Cookera. W swoim czwartym pojedynku dostaje przeciwnika, który w żadnej płaszczyźnie nie będzie stanowić dla niego zagrożenia.

  • Steve Mowry (90%)

Nie mam w zwyczaju polecania starć w wadze ciężkiej, gdzie z uwagi na siłę pojedynczego ciosu, droga do potencjalnej niespodzianki wydaje się najkrótsza, jednak w tym przypadku sprawa wydaje mi się jasna. Mowry to zawodnik o znakomitych warunkach fizycznych (203 cm wzrostu i 201 cm zasięgu), który od trzech lat walczy dla Bellatora. Stoczył w tym czasie pięć pojedynków i żaden z jego przeciwników nie zdołał z nim przetrwać do końca pierwszej rundy. Jest nie tylko dobrym puncherem, bo nawet częściej kończył swoje walki przez poddania. Jego rywal, Rakim Cleveland, to były zawodnik organizacji PFL, gdzie przegrał 4 razy na 5 stoczonych walk. Warto zaznaczyć, że często był poddawany, co w konfrontacji z takim zawodnikiem jak Mowry, nie wróży mu nic dobrego. Ostatnie trzy walki stoczył na mało znanych galach z bardzo słabymi rywalami, teraz zderzy się ze ścianą.

Typy do pogrania w singlu:

  • Justin Gonzales (35%)

Szanse w tej walce to według mnie 65/35 na korzyść Pico. Kursy wyjściowe wynosiły 1.20 – 4.75, teraz już sporo spadły na Justina. Przy takiej wycenie, bukmacherzy dali mu tylko ok. 14% szans na zwycięstwo. W mojej opinii nawet ten kurs po pierwszych spadkach w dalszym ciągu jest przestrzelony i jest to dosyć spore value. Co do samej walki, Gonzales to zawodnik, który w 2019 roku po 18 zwycięstwach z rzędu (wliczając karierę amatorską) dostał szansę od Dany White’a na Contender Series, gdzie pokonał jednogłośnie na punkty Zacha Zane. Nie zrobił jednak wrażenia na sterniku UFC i nie został nagrodzony kontraktem. W kolejnej walce został mistrzem LFA, pokonując przez nokaut Jake’a Childersa. W tym roku zadebiutował w Bellatorze, pokonując niejednogłośną decyzją Ty-wana Claxtona. Fakt, że nie zachwycił szczególnie w tej walce, ale jeśli wejdzie na wyżyny swoich umiejętności, jest w stanie się mocno postawić Aaronowi Pico. Jestem w stanie wyobrazić sobie jego zwycięstwo, więc próbuje singielka oczywiście za drobniaki, bo to jednak trudna walka 🙂

  • Desiree Yanez (50%)

Kursy wyjściowe na zestawienie Brazylijki Bruny Allen z Amerykanką Desiree Yanez były zupełnie niezrozumiałe, wynosiły 1.33 – 3.40. Od kilku godzin kurs na Yanez ma tendencję spadkową, dla mnie ta walka to jest typowe 50/50, więc mamy kolejne niezłe value. 25-letnia Brazylijka związana jest z Bellatorem już od 5 lat, w tym czasie stoczyła tylko 6 walk (z czego 3 zwycięskie). W ostatnim starciu została mocno porozbijana przez Julianę Velasquez. Natomiast Amerykanka w przeszłości walczyła w LFA czy Combate. To będzie jej druga potyczka w Bellatorze, w poprzedniej przegrała większościową decyzją z Vetą Arteagą. Żadna z nich nie wyróżnia się szczególnie w żadnym obszarze na tle swojej rywalki, większość ich walk kończy się decyzjami i teraz najprawdopodobniej też tak będzie. Może być bliskie starcie, jakiś split, byle na korzyść Yanez 🙂

LFA 118

Typ do pogrania w singlu:

  • Dione Barbosa (40%)

Kursy wyjściowe wynosiły 1.14 – 5.00, kilka godzin później mamy już 1.44 – 2.85. Sporo hajsu musiało zostać władowane w Dione. Jej rywalką będzie Jena Bishop, niezwykle utytułowana grapplerka, czarny pas BJJ ale… jej stójka jest wielką zagadką. Bishop w pierwszej swojej walce w formule MMA dostała Helen Lucero, przeciwniczkę do tzw. zaorania 🙂 Dosyć szybkie obalenie, a w parterze to już była tylko formalność. Teraz jej rywalką będzie Brazylijka Barbosa, która zawodową karierę rozpoczęła 3 lata temu, wygrała pierwsze trzy walki na regionalnych galach w swoim kraju. W ostatnim starciu uległa Josiane Nunes, która jest już zawodniczką UFC, więc to ujmy nie przynosi. Pierwotnie Barbosa miała się bić na tej gali z Flore Hani, jednak ta rywalka wypadła i za nią wskoczyła właśnie Jena Bishop. Uważam, że będzie to sporo trudniejszy test dla Amerykanki niż jej pierwsza potyczka ze wspomnianą już Lucero. Pograne lekko, bo zawsze jest możliwość, że zanim Bishop zostanie naruszona w stójce, walka trafi do parteru, a tam szanse Brazylijki już drastycznie spadną. Z tej gali miał być jeszcze bardzo prawdopodobny typ do taśmy o nawet niezłym kursie, ale niestety walka Estrazulasa z Aaronem dzisiaj wypadła z rozpiski.

UFC FIGHT NIGHT 197

Typy do taśmy:

  • Max Holloway (95%)

Kurs oczywiście marny bo inaczej być nie może, ale w tym wypadku i tak warto. Max to maszyna. W ostatnim pojedynku z Kattarem pobił wszelkie rekordy jeśli chodzi o zadane ciosy w jednej walce, wcześniejsze zresztą też należały do niego. Widać jak jest zdeterminowany, żeby odzyskać pas. Myślę, że rozbije Yaira może nawet przed czasem a później trzecia walka z Volkanovskim i… „Błogosławiony” wraca na tron 🙂

  • Sean Woodson (80%)

Przewaga warunków fizycznych będzie tu przeogromna. Sean 188 cm wzrostu i niesamowity zasięg 201 cm. Dla porównania, jego rywal Collin Anglin wzrost 175 cm, zasięg 180 cm. Woodson stoczył już trzy walki dla UFC, wygrywał z Bochniakiem i Zalalem, natomiast przegrał z Erosą przez duszenie brabo, będąc wtedy dosyć mocnym faworytem. Dla Anglina natomiast będzie to drugie starcie w największej organizacji MMA na świecie, w debiucie został znokautowany przez Ormianina Melsika Baghdasaryana. Moim zdaniem Anglin nie jest zawodnikiem na poziomie UFC i Woodson wygra to starcie bez większych problemów.

Tyle ode mnie na ten tydzień, może ktoś wybierze coś dla siebie 🙂 W przyszły wtorek kolejna lektura ode mnie, życzę wszystkim sporo emocji i oczywiście wygranych kuponów 😉 Pozdro

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.