FAME MMA 11 – typy bukmacherskie

Kolejna gala FAME MMA przed nami, tym razem z aż jedenastoma walkami. Według mnie rozpiska tego FAME nie powala i na pewno jest słabszą od tej, którą federacja zaserwowała Nam w maju. Oczywiście nie jestem jakimś wielkim obserwatorem gal freakowych, więc dzisiejsze typy należy brać tylko za własną odpowiedzialnością.

Sasha vs. Krycha

Tutaj nie mam większych wątpliwości co do tego, że Krystian sportowo jest zdecydowanie lepszym, wszechstronniejszym zawodnikiem. Wątpię, by chciał w okresie dłuższych fragmentów walki bić się stricte na pięści z Ukraińcem, który na media treningu wyglądał przyzwoicie, w dodatku dysponować będzie lepszym zasięgiem ramion. Krycha najprawdopodobniej postara się stosunkowo szybko obalić Saszę, być może będzie to nawet jedno obalenie, a to wystarczy do zamknięcia zakładu. Dodatkowo Wilczak ma zakontraktowane kolejne starcie z Szewcem (chyba na przyszłej gali), więc zawalczy z pewnością racjonalnie, jednak po takim kursie na czysty win tego nie pogram.

Więcej obaleń – Krystian „Krycha” Wilczak @1.75

Marcin Malczyński vs. Arkadiusz Tańcula

Wbrew bukmacherom idę tutaj w kierunku Marcina, który powrócił pod skrzydła Grzegorza Szulakowskiego, walka w limicie 93 kilogramów pod niego (pierwotnie mieli bić się w 84). Tańcula po ostatnim starciu z Mateuszem Murańskim miał ogromne problemy zdrowotne, ewidentny zjazd ze wspomagaczy, dodatkowo jak sam mówi miał zdecydowanie słabsze przygotowania do tej walki, co według mnie nie zadziała tutaj na plus. W kuluarach mówi się, że to ostatnia walka Arka na kontrakcie z FAME, mówi się o zainteresowaniu Elite Fighters Tańculą. Mamy tutaj dużo niewiadomych i w takim razie postawię tutaj na Marcina, pomimo całej sympatii do Arka.

Marcin Malczyński @2.36

Ferrari vs. Filipek

Po obejrzeniu ostatniej walki Amadeusza z Haribo popełniłbym grzech stawiając jakiekolwiek pieniądze na Ferrariego. Władca Piekieł nie trenuje, odnowiła mu się kontuzja lewej ręki, co jest dodatkowym handicapem ku zwycięstwu Filipka, trenującego do walki i według mnie robiącego progres z walki na walki. Nie będę się jakoś mocno rozpisywał, ale według mnie naczelny zadymiarz FAME MMA nie wygra w pierwszej rundzie, ani tym bardziej w całym pojedynku, a po takim kursie na Filipa szkoda nie pograć.

Filipek @2.04

Sylwester Wardęga vs. Danny Ferreri

Z góry uprzedam, że podany kurs nie pochodzi z polskiego serwisu bukmacherskiego, jednak dla chcącego nic trudnego. W porównaniu do tego, co mamy w oficjalnej ofercie linia na Wardęgę wydaje się być jedną z najlepszych promocji w ostatnich czasach – kompletnie nie widzę, by Sylwek w jakikolwiek sposób poza jakąś kontuzją to przegrał, tym bardziej, że walka rozegra się w na zasadach boksu w małych rękawicach. Dłuższy staż treningowy, większe umiejętności i na pewno większa siła fizyczna pozwoli Wardędze wygrać ten pojedynek bez jakichś większych problemów.

Sylwester Wardęga @1.69 (?)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.